Rower z Tesco – czyli szosa za 489zł!

Rowery Tesco 2017 wciąż zaskakują.

 

Ceny lecą łeb na szyję, a najlepszym przykładem jest prezentowany  model firmy Terrain – Racer 700XT. Co to jest za rower? W przybliżeniu producent miał zamiar stworzyć tani rower szosowy, a co mu z tego wyszło? Oceńcie sami. Jego cena w sąsiadującym niedaleko mnie markecie spadła z 700 zł na niecałe 500, a nawet nie pięćset tylko 489! Skąd taka cena? Myślę, że wysprzedają to co nie poszło na komunię. Tak, tak bowiem rowery w naszym kraju, właśnie w tym okresie sprzedają się „na pęczki”. 

rower szosowy tesco

Dlaczego, nie kupiłbym takiego roweru?

  • Po pierwsze rama roweru z tesco jest stalowa, a nie żaden stop aluminium, nie wspomnę już nawet o kar… albo nie, przecież to pułap cenowy poniżej pięćset złotych. także rzeczywiście nie warto wspominać o tych szlachetniejszych metalach. Dlaczego stal jest gorsza od aluminium? Przede wszystkim waga, która w rowerze jakby nie patrzeć wyścigowym ma niebotyczne znaczenie. Stal jest cięższa, a odczujemy to szczególnie na wzniesieniach. Na tym jednym elemencie możemy „urwać” lub stracić już jakieś 2 kilogramy. Następna kwestia to podatność na korozję bo jak powszechnie wiadomo aluminium nie rdzewieje, a stal tak. Oczywiście są wyjątki od reguły. Są firmy które robią dobre stalowe rowery, a moda na „stalówki” wraca aczkolwiek nie w tym przedziale cenowym.

 

  • Malowanie ramy – Każdy to widział lub zobaczy ten rower z bliska od razu dojrzy, że coś jest nie tak, malowanie tego roweru pozostawia wiele do życzenia. W miejscu gdzie kolory się łączą widać ewidentne niedopracowanie i fuszerkę. W dodatku jedna wersja kolorystyczna, która co tu dużo mówić wygląda brzydko.

 

  • Osprzęt – Ciężko zainwestować w tani rower z dobrym osprzętem. Przerzutki co prawda shimano, ale tylko Tourney w dodatku zamontowany do piasty tzw. wolnobieg to przestarzałe i niedopracowane rozwiązanie. Nie da się go rozebrać na czynniki pierwsze przez co wymiana poszczególnych zębatek jest niemożliwa. Podstawową wadą wolnobiegu jest ilość „ząbków” na poszczególnych tarczach, a ich rozbieżność jest zbyt mała. Może to doprowadzić do sytuacji, że często będzie nam brakować przełożeń.

 

  • Manetki na środku kierownicy – Jadąc z użyciem kierownicy typu „baranek” większość czasu spędzamy w chwycie dolnym, czyli ręce położone na zawiniętym końcu kierownicy. Takie rozwiązanie zdecydowanie polepsza aerodynamikę jazdy poza miastem. Co za tym idzie? Mając przełożenia jedynie na środku kierownicy jesteśmy zmuszeni oderwać ręce z tego chwytu aby zmienić przełożenie. Jest to mega niekomfortowe. Mało tego, zmieniając bieg nie jesteśmy w stanie trzymać ręki na hamulcu co powoduje że jazda z takim mechanizmem jest dużo bardziej niebezpieczna.

 

  • Ostatnią wartą uwagi wadą jest według mnie dostępny rozmiar. Jest on po prostu mały. Nadaję się tylko dla młodzieży. Jej podstawowa wartość wynosi 46 cm czyli mniej więcej tyle co dla osoby długości nogi 70 cm i wzroście około 160 cm. Jako rower na komunię rozmiar dobry aczkolwiek warto rozejrzeć się za czymś co posłuży dziecku dłużej i lepiej, a jeśli mamy rozpalić w nim pasję to na pewno lepszy rower bardziej się do tego przyczyni.

 

Rowery tesco jak innych znanych supermarketów proponowałbym odpuścić. W sklepach tego typu lepiej skupić się na kupowaniu artykułów spożywczych, a produkcję lub dystrybucję dwóch kółek zostawić w rękach znanych polskich marek typu kross, romet czy unbike. Rower szosowy zakupiony w sklepie tradycyjnym daję też możliwość serwisowania pod okiem ekspertów, a gwarancja na poszczególne podzespoły jest dłuższa, na ramę czasami nawet dożywotnia. Zdecydowanym atutem tego roweru jest jego cena, jest to niewątpliwie tani rower, za podstawowy model renomowanych marek musimy niestety zapłacić co najmniej trzy razy tyle.

 

Podziel się, jeśli chcesz:
0