Strój na rower – Jak się ubrać?

Stroje na rower bywają różnorodne jedni jeżdżą w dresach, inni w jeansach i t-T-shircie, a jeszcze inni kupują komplety rowerowe wykonane z poliestru. Wszystko zależy od tego jak i gdzie chcemy jeździć, a  przede wszystkim przy jakiej pogodzie. Pora roku, co za tym idzie aura na zewnątrz nie jest bez znaczenia. Rzeczą oczywistą jest, że inaczej ubieram się w lipcu inaczej w październiku, a inaczej zimą.
Osobiście staram się kręcić kilometry w sezonie letnim i na tych elementach ubioru się skupie. Wypady zimowe też się zdarzają, dla tych co chcą pedałować w okolicy 0 stopni polecam zaopatrzyć się w dodatkową warstwę ochrony przed zimnem.

 

Kask rowerowy – Jedyny element mojego odzienia pozostaje niezmienny z uwagi na bezpieczeństwo. Nie wszyscy są jednak zwolennikami kasków. Przeglądając fora rowerowe natknąłem się na osoby przeciwne takiemu rozwiązaniu, jednak według mnie jest to rzecz niezbędna i chociaż w niewielkim stopniu zwiększa szanse w przypadku kolizji lub wypadku. W swoim amatorskim asortymencie posiadam nakrycie głowy renomowanej firmy 4F i bardzo sobie je cenie.

Poza oczywistymi walorami bezpieczeństwa, daję nam trochę mniejsze opory powietrza, posiada siatkę dzięki której jesteśmy chronieni przed owadami, jest niesamowicie lekki i dopasowany (praktycznie go nie czuć) na brodzie znajduje się też miękki materiał przez co nie uciska nas w szyję. Ten model można kupić za około 120zł na stronie producenta. Co prawda jest to model „górski”, ma trochę inną budowę od szosowego lecz przy zakupie nie miałem odpowiedniej wiedzy na ten temat. Wizualnie jest ładny to mnie skusiło, ale gust to kwestia sporna, nie każdemu musi się podobać.

 

nakrycie głowy powodujące że czujemy się bezpieczniej
kask rowerowy firmy 4f

 


Bielizna termoaktywna – Bardzo przydatna część garderoby. Rekomenduje ją każdemu niezależnie od preferencji jazdy. Swoje najlepsze walory podkreśla w okresach „przejściowych”, a zimą jest wręcz niezastąpiona z uwagi na możliwość utrzymania idealnej temperatury ciała oraz odprowadzanie wilgoci na zewnątrz ubioru. Strój jest dodatkowo niezmiernie wygodny (w całości bezszwowy) Prezentowany model firmy Hi-tec idealnie przylega do ciała poprzez swoją elastyczność. Jedyny minus jaki zauważyłem to malutkie kulki materiału w okolicach pach i ramion, ale jak za cenę około 100zl za komplet zdecydowanie polecam.

 

bielizna termoaktywna o szerokim zastosowaniu
Hi-tec bielizna termoaktywna

 


Buty Rowerowe – Moje doświadczenie na tym przedpolu jest niestety bardzo skromne, żeby nie napisać ubogie… Jeżdżę rowerem ubrany w klasyczne „adidaski”. Dlaczego? Jest to po prostu wygodne rozwiązanie. O ile w butach kolarskich siła pedałowania i straty energii są o wiele mniejsze, to jednak przy turystycznym charakterze moich szlaków, byłyby koszmarnie niepraktyczne. Z wypowiedzi bardziej profesjonalnych „jeźdźców” wiem, że w takim obuwiu praktycznie nie da poruszać pieszo, natomiast jeśli sytuacja tego wymaga to w moich butkach pójdę wszędzie. Rozwinięcie tego tematu zostawię sobie na później kiedy będę miał swoje zdanie. Na razie główna barierą jest cena. Zestaw buty + pedały szosowe to wydatek rzędu około 500zl (za komplet średniej klasy) także na pierwsze testy będzie trzeba poczekać jakiś czas.

 

klasyczne buty vs obuwie kolarskie
Klasyczne buty vs obuwie kolarskie

 


Spodenki kolarskie (z wkładką żelową) – Używając sportowego siodła o bardziej aerodynamicznej budowie praktycznie zmuszony jestem do użytku tej części garderoby. Mam jednak wrażenie, że czasami ta wkładka niewiele daje, a nawet przeszkadza w dłuższej trasie. Możliwe, że to kwestia doboru rozmiaru albo jakości wykonania. Moje spodenki to podstawowa wersja z martes sportu zakupione w cenie około 40 pln. Niewątpliwym plusem spodenek jest swoboda ruchu, prawie się ich nie czuje, a wkładka jest antybakteryjna.

spodenki z wkładką martes sport
Spodenki z wkładką martes sport

 

 


Koszulka z kieszonkami – Bardzo się przydaje mieć pod ręką „snickersa” albo chusteczkę. Zazwyczaj kieszenie umieszczone są na plecach, a przedmioty tam przechowywane są niewyczuwalne. Liczy się komfort i czas. Jeśli jedzie mi się dobrze, nie ma potrzeby zsiadać z roweru aby coś przekąsić. Jedzenie przy trasie powyżej 50km to standard, zastrzyk energii dla nóg jest potrzebny. Jazda z „pustym bakiem” nie wróży niczego dobrego, a kalorie z takiego batonika znikają z prędkością światła. Bluzki tego typu zazwyczaj nie przepuszczają powietrza przez co lepiej chronią przed wiatrem od klasycznego t-shirtu.

koszulka kolarska rozpinana
Koszulka kolarska rozpinana

 


To byłoby na tyle jeśli chodzi o mój ubiór. Na zakończenie napiszę tylko, że najważniejsze są dwie rzeczy. Pierwsza to komfort, a druga chronić miejsca najbardziej narażone na zimno. Tak tak mam na myśli stawy. Należy to uwzględnić i kierować jako cechą pierwszorzędną.

Podziel się, jeśli chcesz:
0